Złotówka za kilo książek!

Polacy nie czytają książek – tego chyba nikomu nie trzeba udowadniać (straszna statystyka). Powodu tego stanu rzeczy upatruje się między innymi w zbyt wygórowanej cenie literatury, z czym również trudno się nie zgodzić. Zagorzałym czytelnikom pozostaje więc jedzenie tanich parówek i oszczędzanie każdego grosza, oczekiwanie na przedświąteczne promocje, łowy w antykwariatach lub kupno książek na wagę. Czytaj dalej!

Jeż bez kolców

masłowskaPodchodziłam do Masłowskiej jak do jeża. Wydawało mi się, że ma kłujące kolce, którymi wywołuje skandale i w zasadzie o to chodzi w jej twórczości. Wiedziałam, że kiedyś musi nastąpić ta chwila, kiedy się zapoznam z jej twórczością, ale odwlekałam to w czasie najbardziej, jak tylko mogłam. W końcu dłużej się nie dało, znalazłam w bibliotece jej ostatnią książkę, Kochanie, zabiłam nasze koty, i postanowiłam wypożyczyć, pełna obaw, że absolutnie, pod żadnym pozorem, na pewno mi się nie spodoba.

Czytaj dalej!

Festiwal Literatury 2015

marek-krajewski-9ac2dce2We wrocławskim Empiku w Renomie w dniach 23.04-27.04 odbywały się spotkania autorskie w cyklu Festiwal Literatury 2015, wydarzenie było związane ze światowym dniem książki, o którym informowaliśmy na naszym Facebooku. Z przyjemnością poszłam na prawie wszystkie spotkania, tylko w sobotę nie udało mi się wyskrobać na to czasu, ominęły mnie wywiady na żywo z Ignacym Karpowiczem i Remigiuszem Grzelą, z pozostałych niniejszym zdam raport.

Dom z książek

352x500Nie jestem typem czytelnika, który potrafi przeczytać całą książkę na raz. Najczęściej zajmuje mi to około tygodnia-dwóch, w zasadzie niezależnie od tego, czy książka mi się podoba, czy nie (chyba że budzi we mnie wyjątkowy zachwyt, ale to się zdarza raczej rzadko). Niestety, podobnie jest nawet z niepełnoprawnymi książkami, które są raczej opowiadaniami. Używając słowa „niepełnoprawne”, nie uderzam w ich walory stylowe czy treściowe, ani nawet wizualne, które czasami są naprawdę wysokie, nawet wyższe od grubych tomiszczy. Chciałabym, żeby każdy podarunek, który komuś daję był taką perełką jak Dom z papieru Carlosa Marii Domingueza.

Czytaj dalej!

Demony i Horrory

demonyKażdy gracz wie, czym są elfy i krasnoludy. Wszyscy fani Harry’ego Pottera słyszeli o trollach i smokach. Natomiast interesujące się fantastyką przedstawicielki płci pięknej (choć często się do tego nie przyznają) doskonale orientują się w kwestii przeuroczych wampirów i niezwykle męskich wilkołaków. Jednak rzadko zastanawiamy się, skąd w ogóle wzięły się te wszystkie przerażające (tak przynajmniej było dawniej) stworzenia. Z pomocą przychodzi nam trylogia Artura Szrejtera – Mitologia Germańska: opowieści o bogach mroźnej Północy, Bestiariusz Germański: potwory, olbrzymy i święte zwierzęta oraz Demonologia Germańska: duchy, demony i czarownice.

Kobieta, czyż nie?

prevost-historia-manon-08-13Bywa, że najkrótsze książeczki stają się wzorami, zapoczątkowują coś, przechodzą do historii literatury i na ich podstawie powstają inne działa. Już wypełnienie jednej z wymienionych rzeczy jest dużą zasługą, ale istnieją takie książki, które spełniają je wszystkie, na przykład Historia Manon Lescaut i kawaleria des Grieux (zwana też Historią Manon Lescaut albo po prostu Manon Lescault) Atoine’a Prévosta. Wystarczy wspomnieć, że w XIX wieku powstały dwie opery opowiadające tę historię i obie osiągnęły sukces, a dzieliło je niecałe 10 lat. Pierwszą napisał Francuz, Jules Massenet, a drugą – Włoch, Giacomo Puccini i był to jego pierwszy wielki sukces. Na tym się jednak nie skończyło, bo już w XX wieku do tego źródła sięgnął Serge Gainsbourg, tworząc może najbardziej przejmującą piosenkę w swojej twórczości: Manon. Istnieje także film Henriego-Georgesa Clouzota Manon, który przenosi akcję do czasów drugiej wojny światowej.

Kto wybierze się na Morza Wszeteczne?

morza-wszeteczne1Morza Wszeteczne to powieść fantasy z piratami w roli głównej. To właśnie ten ostatni element zwraca uwagę. Wiadomo, że jak są piraci, to z pewnością nie zabraknie przygód, skarbów i pięknych kobiet. Ponieważ to fantasy dodać należy jeszcze ratowanie świata przed zagładą. Jak wplątać się w kabałę, to na całego!

Historia rozpoczyna się od ataku na miasto Necroville, w którym przebywa załoga głównego bohatera kapitana Rolanda, zwanego Wywijasem. Kapitan zrzuca z siebie dziewczynę, budzi swoich kamratów i rozpoczyna akcję ewakuacyjną. Niestety, piracki okręt Orlica zostaje zatopiony. Roland zmuszony jest zawrzeć pakt ze Złem, mieszkającym pod miastem, zabić demona Zagładę, który jest prowodyrem zamieszania, wyciąć w pień wrogów i przejąć ich statek, Błędnego Rycerza.

O smoku, który czytał

352x500 (8)Wyobraźmy sobie książkowy raj. Każdego dnia na świat przychodzą dziesiątki nowych tytułów, książki kosztują tyle, co bochenek razowego chleba, na każdej ulicy miasta znajduje się kilka wielkich księgarni i antykwariatów otwartych całą dobę, a uwielbiani przez nas autorzy, przesiadujący godzinami w kawiarniach i restauracjach, stworzą dla nas na zawołanie krótką nowelę, czy poemat. Takim miejscem jest Księgoogród – pomijając oczywiście kilka nieistotnych i niepotwierdzonych faktów, jakoby dzieła powstające w tym miejscu potrafiły zabijać, długie godziny spędzane pośród książek mogły doprowadzić do szaleństwa czy plotkę, że w każdej chwili możemy zostać zgładzeni przez rządnych zysku i uzbrojonych po zęby łowców książek.

Rewolucja

282264-352x500Zastanawiając się, jak zacząć tę recenzję, szukałam odpowiedzi na pytanie, czy to książka bardziej do rozumienia czy czucia. Nie jestem w stanie zrozumieć, jakimi środkami Jean Genet osiągnął to, co osiągnął, a wydawało mi się, że jego twórczość nie jest dla mnie zagadką. Przeczytałam prawie wszystkie jego – nazwijmy to tak – powieści (została mi „Matka Boska Kwietna”) i jeden dramat. Nie wiem, czy Zakochany jeniec jest książką bardziej intelektualną czy działającą na emocje. Kiedy już stwierdzam to drugie, zatrzymuję się, bo coś mi nie pasuje. Więc to chyba tak: książka działa na emocje przez swój intelektualizm.

Dobry zabójca

Demony-dobrego-Dextera_Jeff-LindsayDexter Morgan ma wielu przyjaciół. Kolekcjonuje ich na szkiełkach schowanych w bezpiecznie ukrytym pudełku. To maleńkie kropelki krwi wszelkiej maści morderców i psychopatów, których zabił. Jak schludnie.

Zazwyczaj bohaterami książek są właśnie bohaterowie. Postacie skomplikowane, ale dające się określić jako moralnie przynależące do jasnej strony mocy, czyli Dobra. Z Dexterem tak łatwo nie jest. Dlaczego? Ponieważ cykl Dexter to powieść napisana z perspektywy Dextera. Jesteśmy z głównym bohaterem przez cały czas, z wyjątkiem kilku fragmentów w Dylematach Dextera. Świat widzimy jego oczami, czyli oczami potwora, i zapoznajemy się z jego komentarzami.

Czytaj dalej!

Drugi brzeg?

1Wydaje się, że fala popularności klimatów post apokaliptycznych  powoli opada. Odbiorców zaczynają nużyć walczący o przetrwanie bohaterowie, wybuchające bomby atomowe, katastrofy naturalne, a przede wszystkim hordy zombie. Mimo to, wydawcy i producenci starają się do granic możliwości wyeksploatować społeczny trend, zalewając nas, często słabym, bądź niedokończonymi produktami. Nie inaczej dzieje się na rynku polskiej fantastyki. Czytaj dalej!

Misjonarze z arkebuzami

169039-352x500Pierwsza z wypraw Kolumba w 1492-1493 zainicjowała proces eksploracji Ameryki przez Hiszpanów. W ciągu kolejnych dziesięcioleci rozległe i obfite w dobra obszary Nowego świata stały się areną licznych, niejednokrotnie drastycznych wydarzeń. Wyprawy zbrojne, rządza bogactwa i chęć uzyskania tytułów przyniosły zagładę rdzennym mieszkańcom kontynentu. Ówczesnym usprawiedliwieniem konkwisty była walka z niewiernymi oraz nawracanie nowych ludów na katolicyzm. Czytaj dalej!

Nie nasze czasy

352x500 (7)Tajemnice Paryża są książką-fenomenem. Chyba pierwszym na taką skalę, a może i ostatnim. W opracowaniach można znaleźć wzmianki o szaleństwie, jakie opanowało Francję, kiedy Eugeniusz Sue zaczął wydawać swoją książkę jako felietony w codziennej prasie paryskiej. Czytali go ludzie wszystkich klas społecznych, zawodów, płci, bez względu na wiek czy stan majątkowy. Odnosili się do jej treści nawet filozofowie, wystarczy wspomnieć Marksa i Engelsa. Czytaj dalej!

Nie lubię słowa wiersz

martyna-bulizanska-moja-jest-ta-ziemia-biuro-lietrackie-2013-08-22O poezji, inspiracjach i znaczeniu słów, z 20-letnią Martyną Buliżańską laureatką Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius 2014 w kategorii debiut roku oraz III nagrody w X Ogólnopolskim Konkursie Literackim na najlepszy poetycki debiut książkowy roku 2013 za tomik „moja jest ta ziemia”, rozmawia Maciej Wasiński. Czytaj dalej!

Jedna z kart

352x500 (6)Polacy mają Marka Krajewskiego, Rosjanie mają Borisa Akunina. Obaj piszą kryminały, obaj umieszczają akcję około stu lat temu. Krajewski pisze już o wielu XX, Akunin cofa się w czasie jeszcze bardziej – do wieku XIX. Cykl o Eraście Pietrowiczu Fandorinie – urzędniku do specjalnych poruczeń przy jego ekscelencji generale-gubernatorze – przepięknie sięga do dobrych wzorców starej literatury, starannie wybierając to, co może spodobać się dzisiejszemu czytelnikowi. Akunin nie idzie przy tym na łatwiznę i próbując zabawić współczesnych, nie używa języka obecnych mieszkańców Moskwy i Petersburga, tylko ich dziadków i pradziadków. Traktuje czytelnika z szacunkiem, zakładając, że ten jest inteligentny. To też przypomina Krajewskiego. Czytaj dalej!

Wilki mnie nie zjadły

WilkiZawsze lubiłem prozę Stephena Kinga, zwłaszcza jego pierwsze powieści. Zaczytywałem się w jego książkach od gimnazjum aż po pierwszy rok studiów. W końcu sobie odpuściłem. Sentyment to horrorów, których akcja rozgrywa się w małych miasteczkach pozostał, a szacunek do warsztatu i pomysłowości Króla Grozy wzrósł. Dlaczego? Sięgnąłem po „Wilki Fenrydera” Aleca Covina, reklamowane jako książka inspirowana twórczością Koontza i właśnie Stephena Kinga. Czytaj dalej!

Alicja z deficytem czarów

sylwia_chutnik-026Sylwia Chutnik przeprowadza nas zbiorem swoich jedenastu opowiadań na drugą stronę świata, przez brudne, zaśmiecone podwórka, przedpokoje i życiorysy. Wędrujemy tam, gdzie wędrować jest trochę wstyd, niby nie powinno, ale jednak. To tak, jak z dzwoniącym podczas przedstawienia teatralnego telefonem – małe faux pas, cóż za wpadka, nigdy się wcześniej, drodzy państwo, nie zdarzyło, niemiło, ale nic wielkiego się przecież nie stało. Pewnie więcej tych, którzy dźwięk dzwonka słyszeli, już się nie spotka. Podobnie jest z bohaterami opowiadań, które autorka zamieściła w swoim zbiorze „W krainie czarów”.

Czytaj dalej!

Nie wybacza winowajcom

sbJeśli się pisze historię alternatywną, trzeba wybrać dobry moment,w którym odwraca się dzieje świata. Pomysł Jacka Piekary jest genialny w swojej prostocie, a zarazem ryzykowny. Autor „Sługi Bożego” dotknął przełomowego momentu w dziejach – śmierci Jezusa. W uniwersum pisarza Chrystus zstąpił z krzyża i surowo ukarał swych prześladowców. Podstawy katolickiej wiary są przez to inne, nie ma już mowy o przebaczaniu winowajcom. Dzięki temu w średniowiecznej Europie rozwinęła się instytucja Świętego Officjum, czyli Inkwizycja, zwalczająca wszelkiego rodzaju pogaństwo, czarną magię i odstępstwa od wiary. Czytaj dalej!

Mniej znaczy więcej?

pawlikowska2Miłość może skończyć się w dowolny sposób. Przez lata parzy się rano dwie kawy, a potem, nagle, już tylko jedną. I nie bardzo wiadomo, co zrobić z pustą filiżanką, łóżkiem i miejscem przy stole. Udawać wolno wszystko, że nic się w gruncie rzeczy nie stało, że nie umiera się przecież parami.

Czytaj dalej!

(Nie)koszerny skandal

352x500 (1)Aleksander Portnoy jest Żydem. I myśli rozporkiem. Ale nawet nim myśli o tym, że jest Żydem. Pochodzenie jest jego największym problemem – chciałby się mu wyrwać, żyć bez przejmowania się nim, ale nie potrafi. Świat jest dla niego podzielony na to, co żydowskie i to, co gojowskie. Pierwsze jest dla niego niejako odpychające, ale jednocześnie bliskie, a drugie pociągające, jednak jakby przerażające, a na pewno – obce. Nawet dziewczyny nie są dla niego po prostu dziewczynami, tylko żydówkami albo gojkami (sziksami), choć stanowią jeden z najważniejszych tematów tej książki. Czytaj dalej!

W obronie prawdy

352x500 (4)Jakie to w zasadzie ma znaczenie, kiedy umrzemy, skoro i tak wszyscy musimy przez to przejść? Po śmierci przecież i tak po prostu nie żyjesz, więc co za różnica? Tylko że kiedy będziesz znał Tę Datę, możesz zacząć patrzeć na to wszystko w zupełnie inny sposób. Możesz się zacząć nawet bać i pragnąć przeżyć kilka dodatkowych dni, miesięcy, lat. Bo to twoje życie jest dla ciebie najcenniejsze. Przynajmniej dla Mersaulta było. Czytaj dalej!

Nasz cenny czas

Istnieją rzeczy warte uwagi. Istnieją i takie, które na nią nie zasługują – przynajmniej tak niektórzy starają się nam wmówić. W przypadku książek istnieje pewien szczegółowo ustalony kanon: Camus, Joyce, Mickiewicz, Balzac, Bułhakow i kilku innych światowej sławy pisarzy. A reszta? O nich możemy zapomnieć. Nie warto po nich sięgać i tracić cennego czasu (mamy go przecież tak niewiele). Ciekawe co na ten temat myślał Cyprian Kamil Norwid. Czytaj dalej!

Zimowa tęsknota

Staśniegnisław Przybyszewski zawsze był dla mnie ważną postacią. Już w gimnazjum zainteresowałam się końcem XIX wieku, co do tej pory mi nie przeszło. Uwielbiam czytać o tamtych czasach, ich atmosferze, filozofii, ówczesnych ludziach. Przybyszewski należał do niewielkiej grupki, która tamtą epokę tworzyła najbardziej, był jej ojcem i dzieckiem. Fin de siècle to czas dekadencji, kobiet fatalnych, kultu sztuki, zniechęcenia, melancholii, ale też poszukiwania nowych ścieżek, rozwiązań. Przybyszewski wypełnił tym swoje życie i sztu. Czytaj dalej!

Na przygodę z ilustracją

pobrany plikStudiuje się zawsze coś ogólnego, ale zainteresowania naukowe ma się odpowiednio węższe. Ja studiuję historię sztuki, ale lubię różne połączenia, syntezy. Nie ma chyba lepszego połączenia dla studiujących historię sztuki książkoholików niż tekstu z ilustracjami. I nie chodzi tylko o książki dla dzieci – równie piękne dodatki do dzieła można znaleźć w książkach dla dorosłych. Techniki są przeróżne, ale najpopularniejsze są różne techniki graficzne. Najbardziej lubię francuskich ilustratorów z XIX wieku. Moja praca licencjacka dotyczyła ilustracji Gustave’a Dorégo do „Przygód Barona Münchhausena” i o nich właśnie chciałabym dziś opowiedzieć. Czytaj dalej!

Noc nad Wildem

WildeOscar Wilde bardziej niż pisarzem, jest ikoną znaną w różnych środowiskach – od inteligencji, która zajmuje się wyłącznie kulturą wyższą, po hipsterów i zwolenników popkultury. Dla każdej z tych grup jest kimś ważnym i wyjątkowym. Ale spora ilość ludzi łączy jego nazwisko wyłącznie z jednym dziełem: „Portretem Doriana Graya”. Może nie powinno to dziwić, skoro jest to jedyna powieść, jaką kiedykolwiek napisał (jeżeli nie liczyć Teleny’ego, ale tutaj jego samodzielne autorstwo jest więcej niż wątpliwe).
Czytaj dalej!

Żegnaj Europo

Pan-Lodowego-Ogrodu-Tom-1-Wydanie-4_Jaroslaw-Grzedowicz,images_product,1,978-83-7574-606-8Pola opustoszały, bramy zamknięto, cisza, śmierć i tajemnicza mgła, która spowija pobliskie tereny zawsze wtedy, kiedy najmniej można się jej spodziewać. Mgła, która wlecze ze sobą przenikliwe zimno i mróz, z której co jakiś czas wyłaniają się człekokształtne stwory siejąc zagładę wśród miejscowej ludności. W krainie Midgaardu czasy spokoju odeszły w niepamięć. Zbudzono dzieci zimnej mgły, rozpętała się wojna bogów. Czytaj dalej!

Straszna statystyka

Nie czytamy książek – tak mówi statystyka. I choć zazwyczaj lepiej jej nie wierzyć, bo to przecież dziedzina uwielbiana przez wszystkie rządy (ach, ten komunistyczny wzrost gospodarczy i wciąż rosnący społeczny dobrobyt!), tym razem nie można zarzucić jej nieuczciwości. Przecież jej słowa potwierdza samo życie – ile ty przeczytałeś książek w ciągu tego roku? Czytaj dalej!

Na całych jeziorach Ty…

On. Powolny, dwie godziny jadł śniadanie, lubił, żeby nic się nie działo, nie przepadał za żadnym towarzystwem. Nie umiał naprawiać ani samochodów, ani niczego. Dla niego napisała wiersze „Na całych jeziorach ty”, „Byle nie o miłości” i „Ja się cieszę złą opinią”. On dawno temu darzył ją sympatią chyba zbyt wielką, a potem, przez lata, chyba zbyt małą. Czytaj dalej!

Poczytaj mi, tato

220px-RoverandomDla dzieci powinno się pisać jak dla dorosłych, tylko lepiej. I tak właśnie pisze J. R. R. Tolkien chociażby w „Łazikantym”. W opowiastce przede wszystkim istotny jest humor, który może trafić do ludzi w każdym wieku. Autor nie roztkliwia się, nie pisze bardziej infantylnie tylko dlatego, że pisze dla młodszych osób, traktuje je całkowicie poważnie i stara się zainteresować.Warto przypomnieć, że „Hobbit” też był książką, która powstała dla synów pisarza. Fajnie mieć takiego tatę. Czytaj dalej!

Takich książek już się nie pisze

2Kiedy na stronie pojawiła się wzmianka, że kolejną recenzowaną przeze mnie książką będzie Hrabia Monte Christo Aleksandra Dumasa, niemalże od razu pojawiły się głosy aprobaty słane przez niewielkie grono moich przyjaciół i zarazem czytelników. To jedna z najlepszych książek jakie czytałem. Wchłonąłem go dwa razy i nie miałem dość. Nareszcie recenzja Hrabiego. Bez wątpienia możemy zaliczyć ją do kanonu literatury światowej  – pisali. Strach pomyśleć co będzie się działo, jeśli okaże się, że mam zdecydowanie inne zdanie na temat powieści Aleksandra Dumasa. Czytaj dalej!

Miłość po francusku cz.2

To będzie j352x500uż druga część artykułu dotyczącego „Francuskich opowiadań o miłości”. Tutaj także przedstawię kilka opowiadań bardzo dobrych, część średnich, jakieś słabsze też się pojawi. Największą zaletą tomiku jest właśnie jego różnorodność, którą już kilkukrotnie podkreślałam. Moim zdaniem nawet te opowiadania, które podobały się mi najmniej, nie były straconym czasem., ale raczej cennym doświadczeniem przynajmniej dlatego, że przez ich pryzmat inaczej patrzę na lepsze. Ale nie jest to jedyny plus, wśród innych wymieniłabym lepsze poznanie epoki, pisarzy i pomysłów charakterystycznych dla tamtych czasów. Czytaj dalej!

Szkocki Robin Hood

RobPowieści historycznych nie możemy zaliczyć do najpoczytniejszych gatunków literackich. My, Polacy, wiemy o tym doskonale, gdyż niemalże w każdym z naszych domów znajdziemy Krzyżaków i Quo Vadis Henryka Sienkiewicza, czy Faraona Bolesława Prusa, ale gdyby nie szkolny obowiązek, to zapewne żadna z nich nigdy nie poczułaby dotyku ludzkich dłoni na swoich kartach. Niestety, nasze uprzedzenie rozciągnęło się na nie tylko na twórczość naszych rodzimych autorów, ale na cały gatunek. Cierpią przez to właśnie tacy pisarze jak Walter Scott, którego główną dziedziną były właśnie powieści historyczne. Czytaj dalej!

Miłość po francusku cz.1

352x500Nie ma kraju, który byłby tak związany z miłością, jak Francja, nic więc dziwnego w tym, że wydana została książka „Francuskie opowiadania o miłości”, zawierająca kilkanaście krótkich form dotyczących uczucia. Łączy je to, że napisane zostały w XIX wieku, dzieli wiele rzeczy, bo są tak różnorodne, jak sama miłość. Tom złożony jest z opowiadań kilku autorów, co obiecuje także wielość stylów. Prawie wszyscy twórcy są znani, wystarczy wymienić Honoré de Balzaca („Sarrasine”), Stendhala („Vanina Vanini”) czy Guy’a de Maupassanta, który jako jedyny pojawia się aż dwukrotnie („Jedyna miłość”, „Wiosenny wieczór”). Czytaj dalej!

Na trzeźwo nie tykać!

352x500 (5)Nie jestem przekonana, czy znajduję się w odpowiednim stanie do pisania recenzji „Lęku i odrazy w Las Vegas”: o suchym pysku (no, może nie tak całkiem, przed chwilą gościła w nim herbata), bez paczki papierosów i popielniczki z petami tuż obok. Że o narkotykach, które byłyby na miejscu najbardziej spośród wszystkich używek, nie wspomnę. Ale to nie wszystko, może być nawet gorzej – książkę czytałam w takim samym stanie, a nawet (o zgrozo!) bez herbaty. Czytaj dalej!

Na końcu drogi jest nowy początek

Nie lubię bestsellerów. Może to bardzo płytkie, ale okładki przepełnione pochlebnymi wypowiedziami recenzentów, wielkim napisem Milion sprzedanych egzemplarzy, a co gorsze, sygnowane przez postacie ze świata mediów, odstraszają mnie bardziej niż prezentowana w szkołach twórczość Adama Mickiewicza. PR-owski zabieg, mający zachęcić do kupna produktu, w moim przypadku, zdecydowanie do niego zniechęca.   Mimo wszystko, zdarzają się czasami wyjątki i na moich półkach lądują właśnie takie książki.

Czytaj dalej!